Pokazywanie postów oznaczonych etykietą polecam. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą polecam. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 1 marca 2012

SUOMI RULES

Zagłebiłam się w świat bloga Varpunen i całkowicie odpłynełam.
Teraz poszukuję tanich lotów do Helsinek.
Musiałam przeczytać cały, co zabrało mi 2 pracowite dni, czytanie było przerywane moją codzinną pracą.
Szaleję za ubrankami małej Varpu (jej mamy też) oraz ich domem.
Zastanawiam się nad pomalowaniem podłogi na biało w całym naszym mieszkaniu, ale wiem, że napotkam ostry sprzeciw.
Z kilku powodów :
-to nie jest moje mieszkanie, tylko wynajmowane
- po ostatnim malowaniu przedpokoju mielismy zatrucie farbą
- po 1 roku użytkowania biała farba odpryskuje.
Jak to jest z tymi białymi podłogami, że zawsze wyglądają na zdjęciach na niezarysowane?
Nie wiem, ale cieszą oczy.
Gorąco polecam.



sobota, 5 listopada 2011

ZMIANA TEMATU

No prawie, bo nadal będzie o Łodzi, ale tym razem o kawiarni.
Nowość na ulicy Piotrkowskiej.
Wystrój odbiega od okolicznych wnętrz.
Żebra ze sklejki, niby "huba" obkleją ściany i sufit lokalu, przechodząc w bar i ławy.
Ja się tam czułam jakbym była w brzuchu wieloryba:)
Do tego proste lampy, białe meble i surowe ściany.
No i malowidła ścienne w drodze do toalety.
Pyszna kawa i koktajle.
Twórcy wystroju to warszawscy architekci z grupy projektowej xm3.



Zmiana Tematu
ul. Piotrkowska 144
Łódź

czwartek, 3 listopada 2011

MUST HAVE

Wystawa tzw. masthewów polskiego designu.
Szanowne żiri wybrało najlepsze przykłady polskiego wzornictwa ostatnich lat, przedmioty innowacyjne, estetyczne a zarazem praktyczne.
Wśród prezentowanych firm znalazły się zarówno duże przedsiębiorstwa (np. meble VOX), jak i małe rodzinne firmy (Laloushka).

Moi "muszę to mieć" to:

1. Lampy CablePower™/ Projekt: Maja Zalewska, Marek Kostykiewicz/CablePower




2. Pufa Jajo / Projekt: Agnieszka Kwiecińska, Miuki (ale to już wiecie)

3. Gra w klasy / Projekt: Emilia Jakubowska, Lilyshop



4. Dywan Pasanka / Projekt: Joanna Rusin (ja chciałabym jej dywan w kropki)



5. Domek dla lalek / Projekt: Farida i Krzysztof Dubiel, Trzy Myszy

6. Meble dziecięce PookPook / Projekt: Michał Biernacki / Producent: meble Vox



7. Lalka Vivienne Westwood / Projekt: Marta Hryniak, Laloushka

wtorek, 27 września 2011

NARESZCIE - LULU LIVING IS BACK

W końcu się doczekałam,a chodziłam pod wskazany adres już ponad miesiąc.
Lulu living wraca, ponowne otwarcie nastąpiło dzisiaj!
W tym sklepie, kiedy jeszcze znajdował się na Kazimierzu, kupiłam moje ukochane filcowe gadżety, w tym pudła robione na zamówienie, piękne kolczyki i fajne zabawki dla bobasów.
Niestety Lulu living zostało zamknięte i przez dłuższy czas podobnego sklepu w Krakowie nie było. Ostatnio pojawiło się ich troszkę i myślę, ze to przesadziło o powrocie Lulu living.
Czyżby Kraków dojrzał do ich oferty?
Lulu living zmieniło siedzibę, znajduje się obecnie na Św. Tomasza (czyli dla mnie bomba, bo blisko mnie), na pierwszym piętrze nad kawiarnią Camelot - wejście od podwórka.
Dziewczyny dopiero się rozpakowują, ale wygląda obiecująco.
Niepokoi mnie tylko nazwa Concept Store...ale nie będę zapeszać.
Polecam!




Lulu living

Świętego Tomasza 17
Kraków

niedziela, 11 września 2011

GDYBYM MIAŁA WOLNY POKÓJ

to mogłabym go wykorzystać tak:



Na stronie Elle Deco RPA, skąd pochodzą powyższe zdjęcia, znalazłam tą fajną ławę:


Uwielbiam ten kształt oparcia, a tutaj jest dodatkowo tak fajnie pomalowane!
Jest to Love Seat - Ercol.

sobota, 18 czerwca 2011

COMBELLE I BONTON

Ostatnio wspomniałam o krzesełku do karmienia.
Ale zaprezentowałam tylko jego nogi, dzisiaj pora na górę:)



Szaleję za tym krzesełkiem, wygląda jak krzesełka z mojego dzieciństwa.
Zupełnie nie rozumiem dlaczego w Polsce już takich nie produkują.
Pierwszy raz zobaczyłam ten wzór na pchlim targu w Paryżu, ale kolor mi nie odpowiadał. Później zupełnie straciłam dla niego głowę kiedy odwiedziłam sklep Bon Ton. Mieli tam krzesełka marki Combelle we wszystkich kolorach tęczy (chyba sami je pomalowali, bo firma produkuje tylko drewniane i białe).
Ogólnie polecam zobaczenie tego sklepu, cudowne wnętrze!
Zresztą sami zobaczcie (robiłam zdjęcia z ukrycia, bo obsługa już nie była tak sympatyczna jak wystrój).






Bonton
118 Rue Vieille du Temple
75003 Paryż, Francja
+33 1 42 72 34 69
bonton.fr

niedziela, 27 lutego 2011

(NIE)ZWYKŁE MIESZKANIA I ICH MIESZKAŃCY

Fotograf Todd Selby portretuje swoich bliskich i mniej bliskich znajomych w ich mieszkaniach, pracowniach, domach.
Skupia się na pokazaniu piękna detali, architektury, ale także na podkreśleniu indywidualności każdej z prezentowanych osób.
Otrzymujemy inspirujące portrety zwykłych (no prawie, ponieważ przeważnie są to osoby związane z kulturą i sztuką) ludzi.
Dziś zaprezentuję Wam mieszkanie Cheri Messerli (stylistka/ grafik) i Davida Rager'a (grafik/ muzyk).
Mam zamiar odgapić od nich ptaszki origami zawieszone pod lampą:)
Już ćwiczę ich składanie.




czwartek, 16 grudnia 2010

INSPIRACJA - THE SARTORIALIST

Zakochałam się w tym zdjęciu, a właściwie w stylizacji tej dziewczyny.
Czyż nie jest perfekcyjnie elegancka a jednoczesnie "wyluzowana"?
Cudna.



Zdjęcie pochodzi z bloga The Sartorialist

czwartek, 9 września 2010

EMMAS DESIGNBLOGG

Odkryłam nowego, wspaniałego bloga. A właściwie nie ja go odkryłam, tylko zaprezentowała mi go Anna z Door Sixteen.
Emma jest Szwedką i zawodowo pisze bloga. Zamieszcza na nim zdjęcia głównie skandynawskich mieszkań z rożnych magazynów wnętrzarskich. Jej styl bardzo mi odpowiada. Uwielbiam biało - czarne wnętrza z akcentem koloru.
Szkoda, że nie znam podobnego bloga z francuskimi wnętrzami, miałabym już wszystko co mi do szczęścia potrzeba:)

Poniżej prezentuję kilka perełek z emmas designblogg:





sobota, 28 sierpnia 2010

MASSOLIT BOOKS


Wczoraj była tzw. pogoda pod psem.
Niby ciepło, parnie, ale pada.
Było tak ciemno, że czułam nadchodzącą jesień (którą uwielbiam, ale jak przychodzi troszkę później).
Normalnie chodzę poczytać do empiku albo do nowej prowincji.
Tym razem miałam ochotę na coś innego. Bardziej jesiennego, a wręcz zimowego.
Poszłam po raz pierwszy do Massolit Books.
Zauroczyło mnie.
Wnętrze starej kamienicy niezmienione od lat, z pięknymi drewnianymi meblami, czarno- białą łazienką (ubóstwiam) z ekstra wieszaczkiem na papier toaletowy, pełne bibelotów i oczywiście książek sięgających sufitów.
Ciemne, wręcz dekadenckie, tylko dymu brak (na szczęście nie można w nim palić!). Bardzo przytulne.
Obsługa przesympatyczna. Spytałam gdzie znajdę albumy o architekturze, a pan zaraz mi przyniósł wszystko co maja. A przecież mogłam sama się przejść, ale zostałam potraktowana jak królowa.
Sącząc cappuccino oddawałam się błogiemu lenistwu, zupełni jakby za oknem padał śnieg.
Zdjęć nie robiłam, gdyż nie miałam ze sobą aparatu.
Zresztą wyjęcie w tych pokojach cyfrówki jakoś się dla mnie gryzie.



Massolit Books
ul. Felicjanek 4
31-104 Kraków
(12) 432 41 50
www.massolit.com